Wracając do tematu

Wracając do daty 18 sierpnia czyli urodzin Stelli,po tym jak mi przemijał bół głowy,pokłóciłam sie z moim ojcem,który nazwał mnie „młodą”.On doskonale wie co ja sądzę o młodych osobach.Są to osoby,które popełniają błędy.Biorą sobie za chłopaków starych facetów,którzy na nich lecą i młode osoby sa naiwne a ja nie nawidzę młodości i kocham moją przeszłość i doświadczenia.On doskonale o tym wiedział a mimo to nazwał mnie „młodą”.Denerwuje mnie ta piosenka”Forever Young!Why don’t you be Forever Young..”.Kto by chciał być na zawsze młody i taki sztuczny jak na przykład laleczki Barbie po 40 operacjach plastycznych?

Jestem rocznik 1974 i nie wstydzę się tego,że jest to wiek średni:P

 Potem mój ojciec poszedł do pracy jak zwykle ale urodziny Stelli trwały dalej.Mimo wszystko cały ten dzień był jakis dziwny…

Dodaj komentarz