Co było dalej…

Około godziny 9:45 rano miałam atak serca!!!Akurat w urodziny Stelli!!!To tłumaczyło by po części mój ból głowy i omdlenie bo przy kłótni z moim ojcem czułam,że chyba zaraz zemdleję i jak ciemnieje mi przed oczami!!!

Pomimo iż nie najlepiej się czułam,postanowiłam jak co sobotę pójść na targ w Twardogórze.A na targ mam blisko no to w razie jakbym się gorzej poczuła to mogę w każdej chwili zawrócić.

No i poszłam na targ.Na targu kupiłam sobie dwie bluzki z Witch:

Z takim obrazkiem Cornelii,tylko,że na długi rękaw i rozmiar 164 cm czyli największy jaki mięli bo ja mam aż 192 cm wzrostu a mieszczę się w bluzki z Witch bo jestem szczupła i na szczęście nie mam piersi i nie chcę mieć bo podniecałabym facetów a Witch kocham i kupiłam sobie później jeszcze taką bluzkę:

 No i z takim obrazkiem tylko,że w kolorze pomarańczowytm:)))

Cieszyłam się z udanego zakupu nawet jeżeli cierpię na tachykardię(często skurcz serca),przy której omdlenia sie czasem zdarzają.

Dodaj komentarz