O ile łatwo jest z siebie głupka robic o tyle trudno jest byc człowiekiem odpowiedzialnym.
Łatwiej jest sie ośmieszyc i grac beztroskiego clowna w cyrku niz byc odpowiedzialnym na przykład za imprezę masową i jej całokształt.
Nie dla mnie rozrywki typu cyrk czy ZOO ale za to kocham imprezy masowe takie jak Nature One,Mayday czy Love Parade.
Aby stworzyc taką imprezę trzeba się nie lada natrudzic i miec do tego wszystkiego nerwy ze stali tak jak to mieli Dr Motte i Wesbam.
Podziwiam i darzę wielkim szacunkiem tych panów z racji tego,że są ojcami Love Parade. Stworzyli ją w 1989 roku,zanim jeszcze mur berliński runął.Na pewno nie było im łatwo ale dzięki muzyce Techno chcięli aby połączyła ludzi o różnych orientacjach i aby hetero byli bardziej wyrozumiali na homo.No i przy dzwiękach muzyki Techno nawoływano aby ludzie nie wojowali tylko się kochali bo nic tak nie łączy jak muzyka.I Techno dzięki swojemu porywczemu rytmowi zjednoczyło przy tej paradzie różnych ludzi,którzy chcociaz tego dnia mogli się wspólnie bawic nie dyskryminujac siebie nha wzajem.
Love Parade od zawsze służyła nie tylko zabawie ale celom pokojowym.Pomimo niechęci i kontrowersji,jakich w niektórych ludziach budziła ta impreza to przetrwała tyle czasu.W 2000 roku mottem Love Parade były słowa:”One World-One Love Parade”,czyli „Jeden świat i jedna Parada Miłości”.Bo taka jest prawda-nie żyjemy w grze komputerowej abyśmy żyli w 20 różnych światach i mieli po iles zyc i się odradzali.Nie ma czegoś takiego!!!
W 2001 roku mottem Love Parade były słowa:”You can’t stop us”,czyli „Nas nie powstrzymasz”bo taka jest prawda-Love Parade groziłą zagłada bo nie chciano jej sponsorowac ale się nie poddała i dobywa się do dziś chociaż już nie w Berlinie tylko co roku w innym miescie ale się odbywa i to się liczy,że jeszcze istnieje!!!
Po atakach na World Tride Center z 11 września 2001 roku,Love Parade 2002 miało hymn”Move For Freedom”co miało nawoływac,że nie chce znowu żadnej walki ani terroru.Tylko,że od roku 2002 Love Parade przestałą byc komercyjną imprezą i sam Dr Motte osobiście musiał sprzątac cały ten bałagan po imprezowiczach. Jako twórca musiał sam odpowidac sam za to co zorganizował,ponieważ miasto już nie opłacało za sprzątanie po tej imprezie masowej!!!
Nie jest łatwo byc twórcą.Nie dziwię się,że parę lat temu Dr Motte odszedł od organizowania Love Parady i został tylko Westbam,ponieważ to zawsze na nim spoczywały wszelkie obowiązki organizacyjne i nie miał z tym łatwego życia.
Według mnie Dr Motte to bardzo odpowiedzialny człowiek i cenię go za to.Nie jest łatwo byc organizatorem i odpowiadac za całokształt i głowic się przy okazji nad tym jak ma wyglądac impreza.
Za to kocham Love Parade.Aby istniała do dziś i przetrwałą,to,że się komuś coś nie podoba trzebabyło włozyc w to wszystko całe serce.
Dlatego skoro ja wkładałam całe serce w mój powrót na Nadodrze-zostanę tam pomimo iż nie wiem na jak długo.
A tym wstrętnym Strażnikom Ochrony Koleji, którzy nie dają mi spokojnie życ pokażę jęzor albo zapytam się czy nie chcięli by zostac ochroniarzami na Nadodrzańskiej edycji Love Parade:)))
„Przepraszam-czy chciałby Pan zostac ochroniarzem na Nadodrze Love Parade???”
Normalnie jak w Witch-u!!!Moje magiczne życie na Nadodrzu!!!Miałam je zostawic ale wraz z nim zostawiłabym cały mój dotychczasowy dorobek życia i stabilizację idąc nie wiem gdzie…
Pomimo iz moje Nadodrzańskie przyjaciółki mnie gdzieś mają to zawsze bawiłam się na Nadodrzu lepiej bez nich:)))